Backstreet Boys World - www.bsb.prv.pl             

AJ i BSB u Opry Winfrey - 10 Grudzień 2003


Backstreet Boys u Oprah - 2003 - tłumaczenie @ Monika C.
- wszelkie poprawki: e-mail

Nagranie programu: 13 listopada 2003
Emisja: 10 grudnia 2003

Niniejsze tłumaczenie na podstawie oficjalnego skryptu dostępnego tutaj
< Kopiowanie tekstu zabronione! >

*Słownik:
DUI - drive under influence - prowadzić pod wpływem (np. alkoholu)

--------------

OPRAH: Dzisiejszy dzień jest wielki dla mojego pierwszego gościa. Będzie mówił publicznie po raz pierwszy o sekretnym życiu, o którym miliony fanów nic nie wiedziały. Poza sceną, Backstreet Boy AJ McLean walczył o swoje życie.

OPRAH: W wieku zaledwie 14 lat, AJ McLean został członkiem Backstreet Boys, jednego z najpopularniejszych boy bandów w historii.

OPRAH: AJ żył jak we śnie, występował dla tłumów krzyczących dziewczyn na całym świecie. Kiedy wpadł do naszego show, powiedział mi, że jego życie jest zbyt dobre, aby było prawdziwe.

AJ: (z poprzedniego programu) To jest jak... wszystkie nasze marzenia się spełniły, a nasi fani są wspaniali.

OPRAH: Ale nieoczekiwanie sława, pieniądze i kuszenia okazały się zbyt wielkim obciążeniem. I wkrótce, AJ, znany jako ten zły chłopak z Backstreet Boys, zaczął żyć według swojej reputacji. Zaczął pić, narkotyzować się do późnych godzin nocnych. W czasie tworzenia teledysku do piosenki "The Call", spróbował kokainy po raz pierwszy. Potem powiedział, że go wciągnęło.
Wreszcie, jego imprezowanie przerodziło się w uzależnienie, którego nie mógł dłużej kontrolować. Jego problem powodował zgrzyty w grupie. AJ spóźniał się na próby a czasem w ogóle nie przychodził. Na etapie jego uzależnienia, każdego jednego dnia, pił butelkę Jacka Danielsa, brał nieopisaną ilość kokainy, a potem dwie do trzech tabletek na sen.
W programie stacji MTV, "TRL", Backstreet Boys, bez piątego członka, wreszcie powiedzieli prawdę o problemach AJ'a.

KEVIN: AJ idzie na leczenie z powodu depresji, lęku i nałogowej konsumpcji alkoholu.

Prowadzący: Na jak długo ?

KEVIN: Wstępnie na 30 dni.

OPRAH: Proszę powitajmy AJ'a McLean

OPRAH: I Say No To Drugs - Mówię NIE narkotykom

AJ: Tak, mówię nie narkotykom

OPRAH: To teraz jeden pełny rok ?

AJ: Jeden pełny rok

OPRAH: Jeden rok. Jak ciężko było ?

AJ: To ma swoje wzloty i upadki. To znaczy, wiesz.. Tak naprawdę nie dokończyłem swojego programu za pierwszym razem, co oznacza automatyczne zatrzymanie procesu. Twoje szanse powrotu są dużo większe. I ja wróciłem, a teraz jestem ponownie rok czysty.

OPRAH: Czyż to nie jest - czy powiedziałbyć że cięższe - wiem, że jest - musi być trudne nie ważne kim jesteś, ale kiedy żyjesz jak - jak idol rock 'n' rolla...

AJ: Racja

OPRAH: Pomyślałabym, że może być znacznie trudniejsze

AJ: I jest. To znaczy, ty...

OPRAH: No bo jesteś w środowisku, gdzie możesz to dostać łatwo, masz pieniądze żeby to dostać. Ty..

AJ: Jest znacznie bardziej dostępne. Robiąc to co ja robię i żyję z tego, do jakiego stanu czy miasta się udasz, jeśli masz znajomości - jeśli jesteś uzależniony od alkoholu albo narkotyków, zawrzesz znajomości w każdym mieście do którego pojedziesz, więc wiesz, że kiedy tam dojedziesz, dzwonisz przed albo po występie i dostajesz to, czego chcesz.

OPRAH: Kiedy zacząłeś ?

AJ: Pierwszy raz zażyłem narkotyki w noc, kiedy kręciliśmy video "The Call"

OPRAH: Serio ?

AJ: To był pierwszy raz, kiedy spróbowałem kokainy. Mieliśmy - nasze indywidualne wezwania były wieczorem, więc mieliśmy - całe video miało być robione wieczorem, więc wszyscy mieliśmy wezwania, o pierwszej rano, o drugiej, o trzeciej. I jako grupa zrobiliśmy tylko jedno ujęcie, to ta ostatnia scena w teledysku. Każdego z nas kręcono osobno. Poszedłem tej nocy, aby nakręcić moją część, wypiłem trochę wtedy, wróciłem do hotelowego pokoju, zasnąłem na jakąś godzinę, musiałem się obudzić. Byłem naprawdę osłabiony i mój kumpel, który był ze mną w pokoju powiedział: "Patrz mam trochę koki. Jeśli chcesz szybko wytrzeźwieć, weź sobie dwa strzały" i no wiesz...

OPRAH: I nigdy przedtem nie brałeś kokainy

AJ: Nie. No i...

OPRAH: I to był świadomy wybór, bo oczywiście byłeś na to narażony

AJ: Byłem narażony na to. I sposób w który patrzę na wszystkie narkotyki, alkohol, różne uzależnienia.. Osobiście nie wierzę w uzależnioną osobowość. Wszystko dzieje się za sprawą wyboru. Ty wybierasz aby kontynuować branie narkotyków. Ty wybierasz żeby łykać ogromne ilości alkoholu.

OPRAH: A nie doszedłeś do takiego momentu, kiedy miałeś tak wiele w swoim organiźmie, że stało się cięższe dokonać wyboru i sobie odpuścić ?

AJ: To staje się cieższe dokonać takiego wyboru, tak samo jak staje się cieższe, aby brać więcej, bo twoje ciało staje się tak bardzo odporne na to.

OPRAH: Więc potrzebujesz więcej

AJ: Potrzebujesz więcej i więcej żeby było tak jak za pierwszym razem.

OPRAH: Więc w czasie szczytu, powiedziałabym, w czasie narkotykowego szczytu, ile brałeś ?

AJ: Piłem około pięciu Jack Danielsów dziennie, około 8 działek kokainy co noc i...

OPRAH: Co to jest 8 działek kokainy ?

AJ: Wierzę, że jest to więcej niż gram. Może dwa gramy. To jest paczuszka taka duża i taka szeroka, pełna. Zwykle rozwalałem opakowanie i no wiesz.. wciągałem to.

OPRAH: Czy również to paliłeś ?

AJ: Nigdy tego nie paliłem. Nigdy nie zaszedłem tak daleko. Nigdy nie zrobiłem niczego dożylnie. Boję się igieł. Nie powiedziałabyć po moich tatuażach, ale boję się igieł.

OPRAH: Właśnie chciałam to powiedzieć

AJ: No właśnie, nie lubię prosto z igły. Mogę się pogodzić z tatuażem, ale...

OPRAH: Ok, ok

AJ: To stało się progresywnie gorsze i, wiesz, pomiędzy alkoholem i potem braniem tak dużej ilości koki, wciąż byłem przytomny do szóstej, siódmej na nogach. Potem brałem tabletki na receptę takie jak Xanax albo..

OPRAH: Co to dla ciebie robiło ?

AJ: Xanax to środek na receptę na zwalczenie lęku ale wielkie ilości, jakie brałem, po prostu mnie usypiały. I kończyłem to Jackiem Danielsem, aby mieć pewność, że zasnę.

OPRAH: A nie bałeś się przedawkować

AJ: Przedawkowałem dwa razy, nikt o tym nie wiedział. Za pierwszym razem, byłem z moją dziewczyną i wciągnąłem ją w to. Namówiłem ją do brania koki razem ze mną. Nie chciałem być na innym poziomie niż ona. Chciałem żeby była czymkolwiek ja byłem w mojej głowie. I dostałem to od kogoś, kto nie był pewnym źródłem. Wierzę, że zostało to zmieszane z czymś innym, a moja reakcja była inna niż wtedy kiedy brałem kokę normalnie od ludzi, którym ufałem. Dostałem drgawek, strasznie się pociłem, miałem pianę w ustach. Moje oczy odpłynęły w głowie na około 10 sekund. To było po prostu potworne. I nie pojechałem do szpitala, bo nie chciałem, żeby ktoś o tym wiedział. Więc po prostu męczyłem się w domu.

OPRAH: Bo wciąż regularnie występowałeś w owym czasie

AJ: Tak. I nie chciałem, żeby ktoś wiedział. Chłopcy nie wiedzieli...

OPRAH: Chłopcy nie wiedzieli?

AJ: Nie wiedzieli, że zacząłem brać kokę. Wiedzieli o alkoholu.

OPRAH: Jak to się miało do twojej pracy ?

AJ: Brak odpowiedzialności. Dużo pryskania na chłopaków. Nie pokazywałem się na próbach. Wokalnie, moje występy poszły znacznie w dół. Nie mogłem tyle znieść na scenie. Byłem zdyszany przez cały czas. Podkrążone oczy. Mało snu. Naprawdę niewiele snu.

OPRAH: Czy oni kiedykolwiek próbowali z tobą o tym pogadać ? Czy zwrócili ci uwagę ?

AJ: Kevin zaczepił mnie o to kilka razy i spytał: "Stary, robisz inne rzeczy poza, no wiesz, alkoholem ? A ja istotnie przyszedłem do niego do pokoju hotelowego w Nowym Jorku i powiedziałem: "Hej, chcesz zrobić trochę, no wiesz, powciągać ze mną ? Chcesz wziąść trochę koki ze mną ?" a on na to: "Nie, ja tego nie robię". I wtedy był pierwszy raz, tak myślę, że on naprawdę się dowiedział...

OPRAH: Że brałeś

AJ: Że brałem

OPRAH: No chyba

AJ: Tak, to znaczy, no wiesz..

OPRAH: Tak

AJ: Trzymałem to w sekrecie przez długi okres czasu

OPRAH: Właśnie zeszłej nocy, AJ wrócił do jednego z dawnych klubów w których pijał a nasza kamera razem z nim. To będzie zaraz. Założę się, że to trudne. Czyż nie ?

AJ: Tak

OPRAH: No więc popatrzymy za chwilę.

AJ: To jest jeden z pierwszych razy, kiedy jestem w tym miejscu zupełnie trzeźwy, przytomny, nie jakiś "blah". Wygląda to inaczej z trzeźwego punktu widzenia. Kiedy przychodziłem tutaj czy gdziekolwiek, żeby się napić, nie piłem towarzysko. Piłem, żeby się upić. Potrzebowałem pić, aby się czuć normalnie. Z tych najgorszych nocy, które tu spędziłem, co zresztą trudno pamiętać, piłem jakieś 12 do 17 kolejek Jacka.

AJ: Trzydzieści minut temu była tutaj butelka Jacka. Zapatrzyłem się na nią przez chwilę. Jeśli wyszedłem do klubu ze striptizem albo do baru i się upiłem, szedłem do łazienki i wymiotowałem, aby wytrzeźwieć i dojechać do domu. A potem następował taki moment: jest godzina 6 rano, jestem rozbudzony na kokainie, napiję się trochę whisky, żeby zasnąć i wezmę kilka tabletek Xanax. Prowadziłem pijany mnóstwo razy, prowadziłem pijany. I jestem szczęściarzem, że nikogo nie zabiłem, ani siebie czy że nie wpadłem za DUI i nie zrujnowałem całej swojej kariery.

AJ: Kiedy moja babcia umarła, kierowałem się prosto do butelki i była to butelka na noc, czasem dwie, czasem marihuana, Quaaludes, Percocet, Percodan - cokolwiek mogłem dostać w ręce, żeby zagłuszyć ból.

AJ: Przedawkowałem dwa razy i niewielu ludzi o tym wie. Zraniłem moją rodzinę. Zraniłem tych, których kocham. Zraniłem swój związek, siebie. Zraniłem moją karierę, ale musiało się tak stać. I cieszę się, że stało się, kiedy się stało.

OPRAH: Dlaczego?

AJ: Dlaczego ? Prawdopodobnie dlatego - myślę, że to musiało się stać bo nie miałem normalnego dzieciństwa, nie chodziłem do liceum jak każdy inny dzieciak i nie doświadczyłem wpływu ecstasy, kokainy i marihuany. Kiedy jesteś w liceum, jest to normą widzieć narkotyki, imprezować z przyjaciółmi. Mnie pokazano to w hotelu kiedy miałem 16 lat. Więc nigdy tak naprawdę nie miałem okazji się z tym zapoznać. Więc z pewnego punktu..

OPRAH: Ile miałeś lat, jak się zaczął zespół? Szes...

AJ: Miałem 14 lat

OPRAH: ... 14

AJ: Tak.

OPRAH: Tak myślałam - 14.

AJ: W pewnym momencie pomyślałem sobie: ok, spróbuję tego eksperymentu na własną cenę. I wtedy - jak się mi mówiło, że coś jest czarne, to ja mówiłem że białe. Zawsze robiłem wszystko na odwrót - mówiło mi się, żeby iść to ja stałem.

OPRAH: Dorastałeś z Backstreet Boys.

AJ: W większej mierze.

OPRAH: Ok, mama AJ'a, Denise, napisała książkę "Backstreet Mama", która opisuje drogę AJ'a przez sławę i jego ostry upadek.

AJ: Cześć mama.

OPRAH: Cześć cześć.

Denise: Cześć

OPRAH: Witaj

Denise: Dziękuję

OPRAH: Słyszałam, że czasami wychodziłaś napić się razem z synem, to prawda?

Denise: Tak, wcześniej, kiedy był w odpowiednim wieku, wychodziliśmy razem i bawiliśmy się - do klubów i potańczyć, nacieszyć się. To znaczy, wiesz, to było bardzo fajne. Zdejmowało presję przez bycie w ciągłej podróży.

OPRAH: Kiedy zdałaś sobie sprawę z tego, że dla niego to już nie jest zabawa, że on bierze kokainę?

Denise: Cóż, właściwie to on sam do mnie raz przyszedł kiedy był w domu przez jakiś czas. Przyszedł i zaczął opowiadać rzeczy typu "Myślę, że za dużo piję" - potem powiedział, że spróbował kokainy na planie teledysku ale obiecał, że nigdy więcej tego nie zrobi.

OPRAH: Kłamałeś, prawda?

AJ: O tak

OPRAH: Tak

AJ: Owszem

Denise: A ja jestem mamą. Uwierzyłam mu.

OPRAH: A ty jesteś mamą i mu uwierzyłaś.

Denise: Tak

OPRAH: Tak. Powiedział, że nigdy tego więcej nie zrobi.

AJ: Dokładnie.

OPRAH: Tak

AJ: Niech będzie napisane i zrobione.

OPRAH: Więc kiedy przyszedł do ciebie i powiedział: "Słuchaj, myślę, że za dużo piję", co mu powiedziałaś?

Denise: W pewnym sensie zlekceważyłam to. Zdecydowanie byłam w błędzie. Nie ma wątpliwości. W tym czasie byłam również w takim okresie mojego życia, gdzie byłam bardziej skupiona na byciu menedżerem dla grupy i pomaganiu AJ'owi z jego karierą i trochę zaniedbałam bycie mamą. Byłam taka zaangażowana, aby to wszystko jakoś szło, bo oni byli w pewnego rodzaju zastoju ponieważ zwolnili swój management. Byli w zamęcie i powiedziałam, że ktoś musi wkroczyć i coś zrobić i ja zrobiłam. I to stało się moim życiem, więc kiedy on przyszedł do mnie z potrzebą, pomyślałam sobie: "Oh, cóż, to jest chyba część jego stylu życia. Przejdzie mu. Bo przechodził różne okresy. Jest dzieciakiem. Miał swoje wzloty i upadki i to tylko pewien okres. To nie może być prawdziwe." - zdecydowanie to zlekceważyłam.

OPRAH: Zlekceważyłaś.

Denise: Tak

OPRAH: Czy wciąż ufasz sobie w 100%? Bo dwa lata byłeś czysty i znów upadłeś, prawda?

AJ: Tak

OPRAH: OK

AJ: Dwa lata i znów się poddałem.

OPRAH: A teraz ile to już? Rok?

AJ: Mhm.

OPRAH: Więc zanim miną dwa lata, cały czas będziesz myślał: "Jeszcze nie.."

AJ: Wiesz, jest takie powiedzenie: Relaksujemy się, nie boimy. Często jesteśmy zaskakiwani jak właściwe odpowiedzi przychodzą do nas same po kilku próbach. I to prawda. W końcu właściwe odpowiedzi przyjdą do mnie na temat, jak żyć na trzeźwo każdego dnia. Kiedy jesteś alkoholikiem lub narkomanem, bierzesz wszystko i masz wymówkę dlaczego chcesz to wziąść - cokolwiek. Stoisz przez kogoś w korku. Ktoś na ciebie krzyczy w klubie. Ktoś cię popycha, upadasz, albo się ranisz. Znajdujesz każdy powód, żeby znów wziąść.

OPRAH: A zasada Anonimowych Alkoholików to dzień naraz, moment na raz?

AJ: Jeden dzień na raz.

OPRAH: Jeden dzień na raz. Zaraz wracamy.

OPRAH: AJ mówi, że to był kolega z BSB, który pomógł ocalić mu życie. Prawda?

AJ: Tak

OPRAH: Jak to ?

AJ: Był pewien decydujący punkt dla chłopaków i dla mnie. Zacząłem się martwić, bo mieliśmy różne testy na używanie narkotyków, bo była wątpliwość wśród chłopaków, czy je brałem czy nie.

OPRAH: Bo żaden z pozostałych nie brał?

AJ: Nie - w każdym razie nic o tym nie wiem i napewno nie w taki sposób jak ja to robiłem. Oni wszyscy wychodzili i pili czasem piwo, ale nie nadużywali tego tak jak ja. Więc przed każdym koncertem, robiliśmy testy na mocz, a ja robiłem wszystko, żeby mnie nie złapano - brałem test od kogoś innego, kto był czysty i cały czas oszukiwałem.

OPRAH: Więc pożyczałeś mocz.

AJ: Mhm. Robiłem absolutnie wszystko, żeby nie być złapanym. Aż w końcu nadeszła ta chwila, kiedy Kevin wsiadł na mnie w Bostonie. Było wolne i mieliśmy się zjawić na meczu Małej Ligi dla dzieci i wszyscy się zgodzili, żeby iść. A ja powiedziałem: "Wiecie co? To moje wolne. Nie muszę tam iść." Ostro imprezowałem wcześniejszej nocy. Powiedziałem "Walę to. Nie potrzebuję iść". Kevinowi się to nie spodobało. Kevin powiedział: "nie kochany, idziesz" i wiecie, przyszedł, wyłamał drzwi i próbował się dostać do mnie, mój pokój miał osobne drzwi i zamknąłem je na dwa zamki a on mnie nazwał każdym imieniem pod słońcem, powiedział, że nigdy mi już nie zaufa, że mnie nienawidzi. I to było tyle. To był koniec. Zawołałem ochronę. Zadzwoniłem do mamy. Powiedziałem: "Chcę do domu. Chcę odejść z grupy. Nie mogę już dłużej". A następnego dnia poleciałem do Sierra Tucson w Arizonie.

OPRAH: Wow. Cóż, chłopcy chcieli tu być dzisiaj, aby powiedzieć ci jak dumni są z ciebie. Wychodzić stamtąd, Nick, Howie, Brian i Kevin.

OPRAH: Ok, usiądźcie sobie. Ja tu zostanę. To jest wspaniałe. Niespodzianka!

AJ: Oh, świetnie.

OPRAH: Niespodzianka!

AJ: Teraz mój zarost ucieknie.

BRIAN: Jedna rzecz, nie ubrałeś garnitura, człowieku.

KEVIN: A my się wszyscy tak ubraliśmy.

BRIAN: Hej, my się ubraliśmy...

OPRAH: Przybyliśmy z Londynu...

(ktoś): Wszyscy się ubraliśmy!

OPRAH: Kto, kto, kto przyleciał z Londynu?

AJ: Nick

NICK: Ja

OPRAH: Nick, dziękuję ci.

NICK: Wszystko dla niego. Tylko o to chodzi.

AJ: Teraz mój zarost ucieknie. Dzięki, chłopaki, doceniam.

OPRAH: Kevin, on powiedział, że to przez ciebie i pozostałych chłopców.

KEVIN: Cóż, doszło do takiego punktu, gdzie nie mogliśmy znieść osoby, jaką się stawał. Nie był już taki sam. Nie był Alexem. Był jakimś typkiem, gwiazdą rocka, wszystko jedno. Nie był facetem, którego znaliśmy i z którym dorastaliśmy i ja już nie chciałem być blisko niego. Nie mogłem go znieść i doszło do punktu, gdy był już zupełnie niewiarygodny. Kłamał. Nie był po prostu dobrym człowiekiem.

OPRAH: Nie przychodził na próby.

KEVIN: Nie przychodził. Na nic nie przychodził. Kłamał. Lekceważył obowiązki. Mówił tak kiedy powinien był powiedzieć nie, a ja po prostu mu powiedziałem: "Albo się zmienisz albo nie będziesz już częścią mojego życia". To było trudne. A potem cały świat się o tym dowiedział, było jeszcze trudniej. Wystawiliśmy nasze brudy publicznie. Zazwyczaj żyjąc w świetle fleszy, staramy się dużo chować, rozumiesz..

OPRAH: Raczej trudne do zrobienia

KEVIN: Tak

OPRAH: Więc jakie to uczucie widzieć go dzisiaj?

KEVIN: Jestem z niego dumny. Dobrze jest móc z nim porozmawiać i popatrzyć mu w oczy i zobaczyć osobę za tymi oczami, zamiast jakieś szkliwo. Wiesz, on...

OPRAH: Było tak źle?

AJ: O tak.

KEVIN: On po prostu wyglądał jak martwy.

OPRAH: Co chcecie powiedzieć o tym co się stało?

BRIAN: Chciałem wtrącić, Kevin, ja i Nick, mieliśmy próbę na Florydzie do trasy koncertowej "Black & Blue", a on się nie pojawił, dzwoniliśmy, ale nie odpowiadał. Sądzę, że po prostu blokował telefon, kiedy było mu wygodnie, aby nikt go nie złapał. Dzwoniliśmy do domu. Mieszkał tylko 5 minut od sali w której była próba. Więc Kevin, ja i Nick wtargnęliśmy do jego domu i to był jeden z pierwszych razy kiedy interwencja naprawdę miała miejsce, bo zobaczyliśmy go leżacego w łózku i nie mogącego się z niego podnieść. Nie wiedzieliśmy co powiedzieć - mamy tyle rzeczy dla których warto żyć, mamy tyle rzeczy za które możemy być wdzięczni, bo Bóg błogosławił nasze życia na tak wiele sposobów i wiem, że on to teraz wie i z tego się cieszę. Wiem, że jest teraz mężczyzną, który staje za tym w co wierzy i może się posuwać do przodu, więc..

OPRAH: Nick, co chcesz powiedzieć AJ'owi?

NICK: Jedna rzecz, której mogłem się od niego nauczyć i myślę, że o to właśnie chodzi, dlaczego tu wszyscy siedzimy, bo chcemy się uczyć z doświadczeń innych ludzi i nie popełniać tych samych błędów ponownie.

OPRAH: Racja

NICK: I mając te 23 lata i będąc najmłodszym w zespole, mogłem na niego spojrzeć i zobaczyć rzeczy, przez które przechodził i być tym małym bratem w grupie. Muszę ci podziękować, wiesz, za bycie tak silnym jakim jesteś i za to jaką osobą jesteś, zwłaszcza, że przyszedłeś tutaj, aby powiedzieć wszystkim o tym co jest dla ciebie ważne i naprawdę mi to pomogło, myślę, że pomoże też wielu innnym ludziom..

OPRAH: Howie. Co chcesz...

HOWIE: Znam AJ'a najdłużej. Poznaliśmy się jak byliśmy mali i ...

OPRAH: Ile mieliście? Ile mieliście?

HOWIE: Myślę, że ja miałem około 14 lat, a AJ około 11.

AJ: Miałem jakoś..

HOWIE: 10?

AJ: 8, 9, jakoś tak

HOWIE: Więc znamy się już jakieś 15-16 lat. I zwykle widziałem AJ'a cały czas. Chodziliśmy na różne przesłuchania w Orlando - w tym czasie był dzieciakiem w dżinsowej koszuli, z krawatem i teczką..

(śmiech)

HOWIE: .. ale wszyscy go uwielbialiśmy. I widziałem jak on dorastał, czułem, że on zawsze chciał być akceptowany, kochany przez ludzi i myślę, że zawsze po prostu gdzieś tam szukał samego siebie - kolczyki, tatuaże, te wszystkie rzeczy. I kiedy przychodzi sukces, ludzie radzą sobie z tym na różne sposoby. A AJ wybrał krętą drogę, która zaprowadziła go do tych wszystkich nałogów i chyba tam poczuł akceptację przez chwilę. I jestem taki dumny, że w tak młodym wieku zdał sobie sprawę, że to było złe i że mógł coś zrobić. Chodzi mi o to, że jest po 20-stce, kiedy wielu ludzi przytomnieje dopiero w wieku 30,40 lub 50 lat. A AJ zrobił ten krok sam, co uważam za ogromny krok w tak młodym wieku - aby zmyć to ze swojego życia.

OPRAH: Jesteśmy przede wszystkim wdzięczni, że miał okazję zrobić ten krok

HOWIE: Dokładnie

OPRAH: Bo wielu ludzi spada na dno, zanim mogą zrobić ten krok.

AJ: Tak

OPRAH: Więc to jest duza niespodzianka.

AJ: To prawda.

OPRAH: Tak

AJ: Pomyślałem: "Coooo? Chwileczkę."

BRIAN: Widzieliśmy jak wychodziłeś, kiedy cię zapowiedziała na początku, zobaczyliśmy twoje spodnie i krzyknęliśmy: "Oh!"

AJ: Cóż, zamierzałem ubrać garnitur. Poważnie. A potem pomyślałem sobie, że chcę być po prostu sobą.

HOWIE: Ja też chciałem na luźno

AJ: Zamierzałem ubrać garnitur, ale...

HOWIE: Wcześniej miałem na sobie zwykłe ciuchy, a potem chłopaki powiedzieli, że wszyscy ubierają garnitur. Powiedziałem im: "Czekajcie, przecież AJ nie ubierze garnitura"

BRIAN: Wiecie, rozmawiałem z tym tutaj przez telefon wczorajszej nocy. Powiedział "Jestem na zakupach", spytałem: "A co kupujesz?", na co on: "No wiesz, jutro mam występ u Oprah". Spytałem go czemu robi zakupy tak późno. Teraz widzę, co sobie kupiłeś.

AJ: Ale musi ci się podobać moja koszulka.

OPRAH: Więc to sobie kupiłeś.

BRIAN: Uwielbiam koszulkę, uwielbiam koszulkę.

OPRAH: To co chcesz im powiedzieć? Bo wiesz, miałeś wsparcie. Dużo ludzi go nie ma.

AJ: I duźo ludzi nie dostaje wsparcia. Wielu z nich jest zdanych na siebie. I dziękuję wam. Chłopaki, naprawdę pomogliście. Możecie sobie nie zdawać sobie sprawę z tego jak, ale pomogliście. Każdy z was miał swoją rolę w tym, że w końcu zrozumiałem, że naprawdę miałem problem. Bo kiedy się jest od czegoś uzależnionym, nie chce się do tego przyznać i nie przyznaje. Pomogliście mi otworzyć oczy i zdać sobie z tego sprawę. A potem, Kevin, byłeś gwoździem do trumny dla mnie. Wyłamałeś drzwi, dosłownie, do jasnej cholery. I te rzeczy, które powiedziałeś, wiem, że tak nie czułeś. Nie były powodowane złością czy nienawiścią. To była troska i frustracja. Wiem to teraz. Dziękuję, dziękuję wam bardzo i to dobrze mieć nas wszystkich znów razem. Fajnie, że znów się zgadzamy.

OPRAH: Zaraz wracamy.

OPRAH: Rozmawiamy z AJ McLean i Backstreet Boys. AJ publicznie po raz pierwszy mówi o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. A my właśnie go zaskoczyliśmy sprowadzając resztę zespołu do programu. Więc czemu się zdecydowałeś mówić o tym ? To znaczy, Kevin mówił wcześniej, że ciężko utrzymać coś w sekrecie w tym biznesie. Więc wszyscy wiedzieliśmy, że masz problem, ale wyjść z tym w taki sposób..

AJ: Bo nigdy oficjalnie nic nie zrobiłem i nie powiedziałem po odwyku, nie wyjaśniłem co się stało potem i przez co przeszedłem i jaki teraz jestem. Dałem parę wywiadów do gazet, ale nigdy prawdziwego, szczerego i twarzą w twarz, no a poza tym, wiecie, to była okazja, aby naprawdę o tym pogadać.

OPRAH: Nick wcześniej mówił, że to może pomóc innym ludziom i to jest jedyny powód, dlaczego interesują mnie historie ludzi, właśnie dlatego, że miliony ludzi, którzy to zobaczą, mogą zobaczyć siebie w tobie i mogą znaleźć choć odrobinę nadziei, siły i motywacji, aby pomóc sobie. Ale powiedziałeś właśnie coś interesującego: że nawet kiedy Kevin wyłamał drzwi, albo jak wtargnęli do twojego domu, byłeś w takim zaprzeczeniu, że nie chciałeś w ogóle pomocy. Więc czy można uratować kogoś, kto nie chce być uratowany ?

AJ: Musi tego chcieć sam. Naprawdę. Chodzi mi o to, że możesz kogoś przyciskać i przyciskać, ale jeśli on sam nie chce pomocy to nic z tego.

OPRAH: Więc kiedy Kevin przyszedł i wyłamał drzwi, nazwał cię różnie..

AJ: Każdym imieniem z książki, tak..

OPRAH: Czy to był ten decydujący punkt dla ciebie ?

AJ: Tak. To było kiedy powiedziałem sobie, że już więcej sam nie mogę. I nie mogę tego robić im i mojej rodzinie, przyjaciołom, narzeczonej. Musiało się to wtedy skończyć. Gdyby się wtedy nie skończyło, skończyłoby się moją śmiercią, zabiciem kogoś innego, DUI, więzieniem, wyrzuceniem z grupy - cokolwiem by to było, straciłbym swoje życie.

OPRAH: Więc to był sposób w jaki to powiedział czy to, co powiedział?

AJ: To i to

OPRAH: Więc jak to powiedział i co powiedział.

Denise: Kevin potrafi być bardzo przekonujący kiedy chce.

NICK: Jest w tym dobry.

AJ: "Tak, kochany, możesz"

NICK: Tak robią starsi bracia.

OPRAH: Możesz mniej więcej powiedzieć, co takiego w twoich słowach było, że oprzytomniał. Pytam, bo dużo ludzi ogląda i chciałoby wiedzieć...

KEVIN: Powiedziałem, żeby nigdy więcej o nic mnie nie prosił. Nie ufam ci. Nienawidzę cię. Jesteś dla mnie martwy.

OPRAH: Jesteś martwy dla mnie. I to do ciebie dotarło?

AJ: Na początku siedziałem po prostu w tym pokoju za drzwiami i miałem ten stan kompletnej obojętności. A kiedy wyszedł z pokoju, zagubiłem się, zacząłem się drzeć i zawołałem ochronę przez telefon mówiąc: "Chłopie, chcę do domu. Skończyłem z tym"

KEVIN: I było parę innych przypadków, które do tego doprowadziły.

AJ: Tak

KEVIN: Miałem z nim naprawdę ciężko. Na początku trasy wtargnęliśmy do jego domu. Mieliśmy doradcę na trasie dla niego, którego on nie wykorzystywał, bo tak jak powiedział, nie chciał. Nie był gotowy. Więc wiecie, traciłem resztki cierpliwości. Mieliśmy zobowiązanie, aby odbyć tę trasę. Mamy miliony fanów. Ludzie płacili, aby zobaczyć nasz występ. Oni nas kochają, naszą muzykę. Chcą nas oglądać. A ja kocham ciebie i nie mogłem znieść osoby, którą się stawałeś, nie chciałem być w pobliżu, psułeć wszystko dookoła...

OPRAH: Czy pozwolisz, że na tym zostanie?

KEVIN: Jasne

OPRAH: Bo wielu ludzi mówi takie rzeczy, a wcale tak nie myślą.

KEVIN: Oczywiście.

OPRAH: Więc dla ciebie to był koniec.

KEVIN: Tak, skończyłem. To znaczy, próbowałem wszystkiego co się dało, dając mu drugą szansę, a potem trzecią, czwartą, piątą i...

OPRAH: Cóż, dziękuję wszystkim za to że tu jesteście. Nick, przyleciałeś aż z Londynu. Pewnie jesteś trochę zmęczony.

NICK: Właściwie to się wczoraj super wyspałem.

OPRAH: Dziękuję wam. Dziekuję, Howie. Dziękuję ogromnie. Brian, dziękuję.

AJ: Dziękuję, chłopaki.

OPRAH: Dziękuję. Dziękuję, Denise. A to nowa książka Denise McLean, pt. "Backstreet Mama".